| Kultura w Tajlandii |
|
| Wpisany przez Administrator |
| Czwartek, 22 Lipiec 2010 16:07 |
|
1. Narkotyki 2. Powitanie 3. Król 4. Jacy są Tajowie 5. Policja 6. Stosunki damsko-meskie 1. Narkotyki Żeby dostać narkotyki w Tajlandii trzeba kogoś znać dobrze ustawionego, mającego dobre znajomości. Jeżeli zapytasz o tabletki ekstazy to może i ktoś Ci powie, że wie skąd wziąć ale prawdopodobieństwo, że będą to tabletki ekstazy są znikome. Bardzo się tam oszukuje pod tym względem. Koleżanka opowiadała mi, że raz widziała po 70 zł, po których potem się szło spać(zwykłe tabletki nasenne). Inna koleżanka, która mieszka w Tajlandii parę dobrych lat mówiła, że prawdziwe tabletki mogą kosztować nawet 3000 bahtów czyli 270zł za sztukę. Jest to 2700% więcej niż w Polsce. Czemu takie ceny? O tym później. Marihuana - pewnego pięknego razu znalazłem się z koleżankami w ich pokoju. Postanowiły, że zapalą sobie trawkę. Kompletnie nie przypominało to marihuany... Spaliły po całym skręcie i były normalne. Trawka jest tam bardzo słaba można wywnioskować.. Co do ceny to mówiono mi, że jest tania, ale dokładnie się nie dowiadywałem. Za posiadanie nie dużej ilości narkotyków grozi grzywna w postaci 20.000 bahtów czyli około 2000 zł. Jeżeli zachce się Wam przemycać np 1-2 kilogramy kokainy to już możecie się pożegnać z życiem. Za tak duże ilości jest już kara śmierci... Właśnie dlatego narkotyki są tam tak drogie...Jest ich nie wiele i większość z przemytu. Pod tym linkiem możecie poczytać o Polaku, który został osadzony w Tajskim więzieniu za przemyt 590 tabletek ekstazy.2. Powitanie W telewizji, prasie czy od innych można usłyszeć, że powitanie drugiej osoby następuje poprzez złożenie rąk:
![]()
Z tego co zaobserwowałem i mi dziewczyna mówiła to używa się tego kiedy: 1.Druga osoba jest starsza, darzymy ją dodatkowym szacunkiem za jakiś czyn lub ogólnie... Tylko też bez przesady, codzienne składanie rąk nie jest konieczne, a wręcz męczące. 2.Kiedy Tajowie się dopiero co poznają. Np. przedstawiam mojego kolegę mojej koleżance, wtedy rączki idą w "Amen". To samo powinniśmy robić jak ktoś nam przedstawia Taja. 3. Kiedy dziękujemy za coś, jesteśmy wdzięczni. Np po klinczu z Tajem zawsze się składa ręce. Podobnie jest przed klinczem, jednak to już się kwalifikuje to wyrażenia szacunku. Często można załważyć jak Tajowie w ten sposób dziękują po przytrzymaniu im tarcz na treningu.
3. Król Obywatele Tajlandii mocno kochają swojego Króla ze względu na to, że jest on bardzo dobra osobą, która zrobiła wiele dla Tajów i całej Tajlandii. Jego córka stale pomaga biednym ludziom, nie dba o makijaż i wygląd zewnętrzny, skupia się głównie na pomaganiu innym. Przeciwieństwem jej jest natomiast syn, który nie odziedziczył dobroci ojca. Mimo, że w Tajlandii się o tym nie mówi(bo nie wolno) to każdy wie, że jest człowiekiem mającym na sumieniu poważne przestępstwa. Kiedy na ulicy zapytałem się mojej dziewczyny żeby mi więcej o tym powiedziała to kazała mi być cicho... trochę się przeraziła, że zacząłem ten temat. Inaczej jest jak rozmawialiśmy o tym w pokoju, a inaczej jak na ulicy. Czemu? Gdyby ktoś usłyszał, że mówimy źle o rodzinie królewskiej to jak to powiedziała "zabili by i mnie i moją rodzinę". Demokracji raczej nie można się tam spodziewać. Wszelkie ujawnienia braku szacunku do króla przez Tajów lub obcokrajowców mogłoby się skończyć bardzo nieprzyjemnie. Każdy zastanawia się co będzie jak Król umrze(aktualnie ma 88lat). Syn nie jest chodzącym aniołem więc nie wiadomo jak będzie sprawować władzę....
4. Jacy są Tajowie Jeżeli mam ogólnie mówić o Tajach to zawsze się wypowiadam o nich pozytywnie ze względu na to, że z reguły trafiałem na miłych i wesołych ludzi. W nocy można się czuć bezpiecznie, nikt tam się nie kozaczy i nie chodzi wybujany. Są pozytywnie nastawieni i bardzo otwarci, zawsze zagadają i się pośmieją, jak wracałem z Tajlandii to właśnie tego mi było najbardziej brak, wzajemnej serdeczności. Co prawda w Tajlandii jest mnóstwo cwaniactwa, które tylko czyha na hajs obcokrajowców ale łatwo sobie z tym radzić. Np. jeżeli taksówkarz przy wejściu do taxi mówi cenę, to będzie chciał więcej, przepłacimy może z 10 zł. Jeżeli powiemy gdzie chcemy jechać, a kierowca kiwnie głową to możecie wsiadać bo najzwyczajniej włączy taksometr. Oczywiście istnieje prawdopodobieństwo, że pojedzie okrężną drogą, ale zdarza się to rzadko. Również przy zakupach, jeżeli zobaczą obcokrajowca to cena idzie automatycznie do góry. Są mistrzami targowania się, czasem czułem się przy nich stłamszony jak mnie czarowali. Oczywiście stary tekst to że robią od razu rabat dla ciebie ^^
5. Policja W Tajlandii czesto policji zobaczyc nie mozna. Chyba, ze jestesmy w dobrze znanych miejsach. Tajlandia nie nalezy do krajow z wysokiem czynnikiem przestepczosci wiec nie ma co sie dziwic. Policji kazdy sie boi jak wszedzie, chociaz tutaj policja robi rowniez za "mafie". Otoz niedawno dowiedzialem sie, ze jezeli chcialbys otworzyc bar, klub itp musisz placic policji haracz za prowadzenie takiej dzialanosci. Nie musisz sie martwic, ze bandyci przyjda ktoregos dnia i zarzadaja kasy, Ty od razu wiesz, ze bedziesz musial placic policji. Kluby muzyczne jezeli chca puszczac muzyke dluzej niz 3 rano musza placic wielkie pieniadze. Dlatego wlasnie kluby otwarte do 6 rano chca za wjazd 30 zl (+dowolny drink gratis). Takze ogolnie rzecz biorac Policja jest mega skorumpowana. 6. Stosunki damsko-meskie Kobiety w Tajlandii sa bardzo "otwarte". Bardzo mozliwe, ze jest to spowodowane cieplym klimatem i to wlasnie dlatego tak im sie chce sexu...Szukaja faceta kazdej nocy i nie maja oporow brac za to hajs w wielu przypadkach.U mnie za kazdym razem jak przyjezdzam do tajlandii to jest wrecz na odwrot. W ogole mi sie nie chce jak jest tak cieplo. Znalezienie fajnej dziewczyn, ktora jest normalna, nie leci na hajs i jest ladna nie jest wcale latwe. Jak rozroznic czy dziewczyna bierze hajs za sex? Powie Ci to predzej czy pozniej. Ja zawsze odpowiadam, ze nie place i juz. Czesto bywa tak, ze i tak chce sie bzykac bez kasy, ale czy Ty bedziesz chcial to juz zalezy zapewne od jej urody i od twojego systemu norm i wartosci. Rowniez jezeli bedziesz widzial, ze chce zebys jej kupil drinka lub jakas rzecz to jest coś w stylu"badania" czy masz hajs, czy jesteś w stanie na nią wydać, jeżeli jej nie kupisz to wie, że może sobie darować Cię od razu i szukać innego potencjalnego klienta, jeżeli kupisz, będzie bajerowała aż w końcu zapyta coś w stylu "what do you want" :)) W Polsce teksty facetów typu: "o, ta fajnie sie bzyka" lub "bzyknalem ta laske" sa na porzadku dziennym. Otoz w Tajlandii jest na odwrot ^^ Kiedy przespisz sie z laska, ktora nie jest fajna i normalna to ona bedzie mowic swoim kolezankom "bzyknelam tego kolesia". Jak o tym uslyszalem i sobie wyobrazilem taka sytuacje w mojej roli to sie poczulem nie za dobrze mimo, ze to lekki paradoks, ze panna mowi "I fucked this guy". |

